mnmlista: piękno cyfrowych wakacji

Aleksander (tłum. za: Leo Babauta)

Wczoraj zrobiłem sobie 24-godzinne cyfrowe wakacje.

Było pięknie.

Przerwa od cyfrowej komunikacji jest bardzo odświeżająca i próbuję ją od czasu do czasu robić. Oczyszcza twoje życie z hałasu i pozwala odnaleźć ciszę, skupić się na tym, co ważne, być w spokoju ze sobą.

Oto, czego nie robiłem podczas mojej cyfrowej przerwy:

  • sprawdzanie maila
  • używanie / czytanie twittera
  • używanie / czytanie facebooka
  • czytanie RSS
  • sprawdzanie wiadomości ze świata
  • oglądanie telewizji
  • oglądanie YouTube czy innych serwisów wideo online
  • słuchanie radia
  • czytanie czegokolwiek w internecie, poza kilkoma dłuższymi artykułami, które miałem już otworzone w przeglądarce. było to tylko czytanie, bez łączenia się z siebią.
Oto niektóre z rzeczy, które za to robiłem podczas swojej przerwy:
  • biegałem razem z żoną
  • medytowałem z nią
  • mieliśmy długą, miłą rozmowę
  • napisałem kilka wpisów na bloga
  • spędziłem trochę czasu na zabawie z dziećmi
  • piłem kawę
  • przeczytałem trochę książki
  • przeczytałem wspomniane już artykuły
  • ogoliłem głowę
  • spotkałem się z tatą
  • odwiedziła mnie moja babcia
  • zjadłem obiad z mamą, siostrami, żoną i dziećmi
Patrząc na to, co robiłem i czego nie robiłem, powiedziałbym że ten dzień był sukcesem. Robiłem rzeczy, które dawały mi radość i odciąłem rzeczy, które po prostu zajmowały by mi czas.
Czy zalecamy tym samym, że powinniśmy odciąć się od tych wszystkich rzeczy jak email, Twitter, Facebook, blogi, newsy? Nie. Uważam, że w małych dawkach, wzbogacają one nasze życie. Potrzebujemy jednak regularnych cyfrowych przerw, by nie przejęły one kontroli nad naszym życiem.
Planuję organizować sobie cyfrowe przerwy raz w tygodniu. Ty też tego spróbuj i daj mi znać, co myślisz!